piątek, 30 grudnia 2011

Edukator Medialny 2011

Podsumowania roku mogą przyprawiać o mdłości, ale czasami warto zebrać linki do najciekawszych wpisów. EM robi to po raz pierwszy.


Rok 2011 nie był rokiem radykalnych zmian na blogu. Wspierany jeszcze przez pierwsze miesiące przez studenckie redakcje, przez moment w dwuosobowym zespole, dalej jest jednoosobowym projektem. Nieregularnikiem, gdzie zbierane są krótkie refleksje, szkice i odnośniki do tekstów opublikowanych w innych miejscach i w ramach fejsbukowej aktywności linki do różności i tekstów w EM. Dzięki pisaniu od czasu do czasu w "Edukatorze...", udało mi się poznać (i to w "realu") wiele ciekawych osób i zrealizować wspólnie z nimi interesujące projekty. Kilka kolejnych czeka albo na rozpoczęcie prac (jak "Edulab - laboratorium lokalnych zastosowań mediów", realizowany dzięki Fundacji Orange), albo na decyzję co do sfinansowania, albo wydarzy się niebawem, wystarczy tylko dojechać na miejsce.

Dla mnie 2011 rok był rokiem medialabu. M.in. dlatego, że po chrzelickim Obozie Kultury 2.0, gdzie poznałem w praktyce, czym jest medialne laboratorium, napisałem tekst na ten temat do broszury na temat digitalizacji dziedzictwa i na początku mijającego roku skopiowałem do EM. Również dlatego, że miałem przyjemność współorganizować od końca 2010 i współprowadzić w sierpniu 2011 jeden z warsztatów Medialabu Lublin. W listopadzie poznałem co to booksprint - kolejne hasło, które będzie mi się kojarzyć z końcem tego roku - biorąc udział w projekcie realizowanym przez Centrum Cyfrowe w ramach Medialabu Warszawa i pisząc podsumowanie raportów w projekcie Cyfrowa Przyszłość. Bliżej zainteresowałem się także hakowaniem, przygotowując projekt poświęcony zmianom uniwersytetu. Poznałem w praktyce kilka nowych pomysłów na kolektywne wytwarzanie wiedzy, zbieranie jej i udostępnianie i mam nadzieję, że uda mi się w 2012 kontynuować zdobywanie kolejnych nowych doświadczeń i nadal prowadzić refleksję na ich temat.

W linkach poniżej znajdziecie kopię tekstu, nieco refleksji o (nowych) mediach, trochę sceptycyzmu co do konieczności wprowadzania mediów do szkół, ocenę pomysłu obdarowania uczniów netbukami, fascynację edupunkiem, dwie recenzje książek i relację z booksprintu. Zachęcam do ponownego zerknięcia do tekstów lub przeczytania po raz pierwszy. Zapraszam do działu "Teksty spoza EM", gdzie gromadzone są linki do artykułów opublikowanych przeze mnie poza blogiem. Z radością przyjmę wszelkie uwagi i podyskutuję na poruszane w EM tematy. Zarówno w sieci, jak i przy spotkaniu "na żywo".

Wszystkim Czytelniczkom i Czytelnikom, wszystkim byłym Współpracowniczkom i Współpracownikom oraz wszystkim byłym i obecnym Studentkom i Studentom życzę szczęścia, czasu i pieniędzy na realizację zainteresowań i pełni zdrowia! Do zobaczenia w "wirtualnym" realu i "realnej" wirtualności!

Medialab - laboratorium edukacji (medialnej)  (w EM znajduje się cykl relacji z medialabów i tekstów poświęconych medialabowym działaniom)
Tekst na temat edukacyjnych aspektów medialabu na bazie doświadczeń z Obozu Kultury 2.0 – Medialabu Chrzelice 2010.

Nowe, nowsze, najnowsze... stare. Coraz świeższe technologie pojawiają się niemal z dnia na dzień. Marząc o zmodernizowanej szkole i oparciu programu edukacji (medialnej) o najnowsze narzędzia, zaczynamy błądzić.

Henry Jenkins opisał swoje rozterki związane z ocenianiem w dobie nowych mediów. Czy powinniśmy zezwolić studentom na korzystanie z komputerów podczas egzaminów? Czy możemy sobie jeszcze pozwolić na indywidualne ocenianie?

"Minister finansów zablokował pieniądze, za które rząd miał kupić laptopy dla uczniów. Na wyboistej drodze do modernizacji Polska zrobiła w ten sposób krok do tyłu". Artykuł przeciwko fanatykom "postępu".

Edupunk - hasło ukute kilka lat temu - to termin, który próbuje łączyć punkowego ducha z działalnością edukacyjną.

Szkoła to dzisiaj już nie tylko przestrzeń budynku i okoliczny teren. W szkole to nie zawsze podczas lekcji, na przerwie, zajęciach pozalekcyjnych czy okolicznościowej imprezie.

W internecie pojawiły się dwa przewodniki wskazujące potencjał mobilnej edukacji. Pierwszy przeznaczony dla nauczycieli, drugi dla uczniów. Recenzja.

Pomysł mazowieckiego kuratorium oświaty zadziwił uczniów, rodziców i chyba samych nauczycieli.

Recenzja książki Aleksandry Pezdy "Koniec epoki kredy".

Od pewnego czasu rosnącą popularnością cieszą się w Polsce niestandardowe sposoby dzielenia wiedzą i jej tworzenia. Można obserwować wysyp barcampów, niekonferencji, rozwijają się (media)laby. Jedną z ostatnich nowości jest booksprintowa forma pracy.


Licencja Creative Commons Ten tekst, autorstwa Grzegorza D. Stunża jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

0 komentarze:

 
Free Web Hosting | Top Web Host